| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
Dziewiąty dzień wycieczki zaczynamy od ewakuacji z naszej kwatery :) |
Na trasie zaglądamy do ciekawego Muzeum Lotnictwa, które w poniedziałki jest niestety nieczynne. Na zewnątrz można jedynie obejrzeć taki eksponat. |
Jest ciepło, więc trzeba zrobić tradycyjną przerwę na uzupełnienie płynów. |
|
|
"Opera cyclica" - tak nazwano ten obiekt przy szlaku. Tablica informacyjna przedstawia informacje na temat roli koła w naszym życiu :) |
W każdym razie jest okazja do zdjęcia i odpoczynku. |
Piotr. |
Jacek. |
|
Jeszcze raz ja. Fot. Jola. |
Widoczki z trasy. |
Mijamy liczne winnice. |
Sesja fotograficzna w winnicy: Agnieszka. |
|
Ewa. |
Jola i Romek. |
Lila. |
Mijamy niewielkie miejscowości - tu Pilcante z kościołem św. Marcina z XVIII w. |
|
Spoglądając do tyłu można się zdziwić - czyżby Giewont? |
Na niewielkim wiejskim kampingu koło Brentino miejsc niby nie było, ale miły pan z obsługi zaproponował nam rozbicie się za żywopłotem, w winnicy. |
||
|
Zamiast obiadu możemy się posilić lokalnymi wędlinami i serami oraz spróbować wina z winnicy, w której śpimy. |
Można też pooglądać klasycznego Land Rovera. |
Trasa - dzień dziewiąty - 69 km i ok. 140 m podjazdów. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||