| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
Siódmego dnia kontynuujemy jazdę doliną Adygi. Co jakiś czas chowamy się w cieniu przed upałem. |
Trasa prowadzi cały czas taką ścieżką, a własciwie drogą rowerową. |
Przekrój geologiczny i kolejny zamek. |
Sesja foto na zakręcie. Na prowadzeniu Piotr. |
|
Dynamiczne wejście w zakręt ;) Jola. |
Lila. |
Za Bolzano, które mijamy bokiem zbaczamy nieco z trasy by obejrzeć niewielką miejscowość Egna (Neumarkt). |
Miasteczko jest spokojne i bardzo klimatyczne. |
|
Kościół w Egnie. |
|||
|
Kolejny odpoczynek i moje sakwy oblepione znaczkami tras, które przebyliśmy w ostatnich latach. |
|||
|
Dzisiejsza trasa jest płaska, ale dość długa, a celem jest Trydent (Trento). |
Po południu zaczyna się walka z wiatrem, który wieje prosto w twarz. |
"Hydration break" przy trasie. |
|
|
Monte Palon (2098 m) z nadajnikiem na szczycie. |
Pod wieczór docieramy do Trydentu, gdzie przy głównym placu Piazza del Duomo mamy zarezerwowany nocleg na 2 noce. |
Apartament miał kilka drobnych wad i jedną dużą - brak dobrego miejsca na rowery (mimo deklaracji, że miejsce jest na przestronnej klatce schodowej). W rezultacie 3 rowery wtargaliśmy do mieszkania na 4 piętro, a pozostałe rozstawiliśmy na półpiętrach. |
Po perypetiach z zakwaterowaniem idziemy na wieczorny spacer po mieście. |
|
Katedra św. Wirgiliusza na Piazza del Duomo. W poł. XVI w. odbywały się tu obrady soboru trydenckiego, który zapoczatkował kontrreformację. |
Fontanna Neptuna z XVIII w. |
Pałac pretorianów i katedra. |
Idziemy zwiedzać dalej. |
|
W tej żółtej kamienicy po prawej mieszkamy. |
Ale żeby zwiedzać trzeba uzupełnić energię. |
I znów na naszym placu. |
|
|
Trasa - dzień siódmy - 86 km i ok. 110 m podjazdów. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||