| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
Szósty dzień wyjazdu zaczynamy od obejrzenia w świetle dziennym kościoła w Glorenzie. |
Jedziemy równą i prostą ścieżką wzdłuż doliny Aygi. |
Kawa musi być. Tym razem w miejscowości Lasa. |
Jeden z zamków mijanych po drodze w okolicach Castelbello. |
|
Ten rowerzysta podobałby się Paskudzie, bo zielony. |
Szlak prowadzi pomiędzy sadami jabłkowymi. |
Trasa jest ogólnie płaska, ale przed Lagundo spotykamy kilka serpentynek sprowadzających nas na poziom rzeki. |
Adyga. |
|
Hmmm. Tu też mają ciekawą architekturę sakralną. |
Zbliżamy się do Merano. |
Mijamy bogate, willowe dzielnice, by dotrzeć do ... |
... ogrodów przy zamku Trauttmansdorff. |
|
Ogrody są największą atrakcją Merano. W zamku mieści się natomiast muzeum turystyki. |
|||
|
W 1870 r. w zamku gościła cesarzowa Sissi. |
Ogólny widok na zamek i część ogrodów. |
||
|
Po zwiedzeniu ogrodów docieramy na kamping w Lana - ok. 7 km za Merano. |
Trasa - dzień szósty - 77 km i ok. 220 m podjazdów. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||