| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
Drugiego dnia spotykamy na trasie grupkę kicających po polu i po drodze zajęcy. |
Są też repliki słupów wyznaczających niegdyś rzymską drogę. |
W Untermeitingen, po 24 km zatrzymujemy się na zasłużoną kawę. |
Dzisiaj mamy nadal płaski, ale za to długi odcinek - ok. 90 km. |
|
Pogoda dopisuje - słońce, chmurki i niezbyt upalnie. |
Romek, Ewa i Agnieszka. |
W niemieckich wioskach trudno znaleźć knajpkę czy choćby sklepik, odpoczywamy więc przy kościele w Oberdießen w cieniu okazałego drzewa. Za nami 49 km. |
Polami, polami, po miedzach, po miedzach ... chciałoby się zaśpiewać. |
|
Wkrótce nasz szlak zbliża się do rzeki Lech i ukazują się widoki na okoliczne wioski i miasteczka. |
To prawdopodobnie miejscowość Mundraching. |
A na horyzoncie pojawiają się góry (Alpy Bawarskie), w kierunku których zmierzamy.. |
Na czele peletonu Piotr. |
|
Jest też trochę zwiedzania. W Altenstadt koło Schongau oglądamy romańską bazylikę św. Michała z XII w. |
Kościół zachował się w prawie niezmienionym kształcie od średniowiecza. |
||
|
Fresk z XII/XIII w. przedstawiający ukrzyżowanie i romańska chrzcielnica. |
Pojawiają się drobne podjazdy, ale w nagrodę mamy coraz ładniejsze widoki na góry. |
||
|
Jola i Lila. |
Końcowy fragment dzisiejszej trasy obfituje w ładne widoki. |
Dziś śpimy na kampingu w Lechbruck am See położonym na jeziorem Lechsee. |
|
|
Knajpa jest już zamknięta, ale ratuje nas bar serwujący pizzę i focaccię. |
Trasa - dzień drugi - 90 km i ok. 440 m podjazdów. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||