| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
Po zeszłorocznym szlaku AlpeAdria przyszła chęć na kolejny szlak przekraczający Alpy. Via Claudia Augusta wiedzie śladem dawnej rzymskiej drogi, zbudowanej za czasów cesarza Klaudiusza w latach 15 p.n.e - 47 n.e. Szlak ma długość ok 670 km. Zaczyna się w niemieckim mieście Donauworth nad Dunajem, a kończy we włoskiej Ostiglli - ok. 70 km na południe od Werony. Jest też opcja odgałęziająca się w Trydencie w stronę Wenecji. My postanowiliśmy zakończyć trasę w Weronie. |
Tradycyjne zdjęcie ekwipunku przygotowanego do spakowania. |
Po odwiedzinach rodziny w okolicach Augsburga, w niedzielę 19.lipca o godz. 10:00 spotykamy się z resztą ekipy w Donauworth. Niestety pada, więc póki co idziemy na kawę. |
Miasteczko prezentuje się bardzo przyjemnie. |
|
Powoli zaczyna sie rozpogadzać. |
Koło południa ruszamy na trasę. Skład ekipy taki jak rok temu: Lila, Romek, Agnieszka, Jola, Ewa, Jacek, Piotr. Auta zostają na parkingu (opłata 15 Euro/miesiąc). |
Takie znaczki będą towarzyszyły naszej wędrówce. |
Mijamy wioski, w których spotykamy słupy majowe - częsty element kultury bawarskiej ozdobiny herbami miast i figurkami rzemieślników. |
|
A to nasza tradycja czyli kawa, a właściwie drugie śniadanie po 20 km. |
Nasza kawa wypadła w Meitingen. Czas jednak ruszać dalej. |
W Gersthofen przed Augsburgiem spotykamy replikę rzymskiej świątyni Merkurego i punkt odpoczynkowy. |
Trasa pierwszego dnia jest dość krótka (ok. 57 km) i płaska - w sam raz na rozruch. |
|
Nocujemy w dość osobliwym pensjonacie Arthotel ANA Style za Augsburgiem. Miało być jeszcze zwiedzanie miasta, ale zwyciężyła opcja "odpoczynek". |
Styl wyposażenia jest dość eklektyczny. |
W tym samym budynku jest pizzernia więc idziemy na obiad. |
Trasa - dzień pierwszy - 56 km i ok. 260 m podjazdów. |