| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
Wycieczkę z Krakowa do Katowic planowaliśmy powtórzyć już od jakiegoś czasu. Startujemy ze stacji Kraków Bronowice. Na dzień dobry mamy podjazd i widoki na Babią Górę. |
Póki co jedziemy rowerowym Szlakiem Orlich Gniazd. |
Charakterystyczny wąwozik lessowy przed Kleszczowem. |
Na polach przed zjazdem do Brzoskwini znów mamy widoki na Beskidy z Babią w roli głównej. |
|
Zjazd do Brzoskwini. |
To miejsce na Szlaku Orlich Gniazd jest dość wymagające zwłaszcza dla rowerzystów jadących z sakwami (a są tacy). Dobrze, że tym razem było sucho. |
Fot. Jola. |
|
|
Długa, prosta i dość monotonna droga przez Puszczę Dulowską z Rudna do Młoszowej. |
W Chrzanowie, po ok. 47 km zatrzymujemy się na obiad. |
Dalej jest mniej nudno, bo pojawiają się kałuże i błotka. |
Krótki odpoczynek w Kosztowach. |
|
Już prawie w domu - widok na Beskid Mały i Grupę Pilska z ulicy Granica Wesołej, która ostatnio bardzo się zabudowała zasłaniając widoki. |
I podobny widoczekz hałdą i szybem KWK Wesoła oraz Beskidem Małym i Śląskim w tle. |
Tym razem końcówkę trasy robimy przez Rybaczówkę. Ładny buk między Giszowcem, a stawem Janina. |
Do domu już blisko, ale płyny zawsze warto uzupełnić, zwłaszcza, że na trasie nie było zbyt wielu okazji. |
|
Staw Janina. |
Trasa wycieczki. Było 88 km. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||