| Strona główna | |||||
| ▲ Do góry ▲ | |||||
|
W środę zapowiadała się świetna pogoda, więc wybraliśmy się na rowery w Jurę. Startujemy z Żarek. |
Pierwsza część trasy prowadzi Rowerowym Szlakiem Orlich Gniazd w kierunku Mirowa. |
Pogoda świetna, choć dość mocno wieje i na dodatek w twarz. |
W dali ukazuje się zamek w Mirowie. |
|
Pensjonat Akant w Mirowie zaskakuje swą architekturą. |
Zamek w Mirowie w całej okazałości. |
I z trochę innej strony. |
A my wstępujemy na kawę. |
|
Kilka kolejnych kilometrów i mamy standardowy widoczek na zamek w Bobolicach. |
Trochę bliżej przez dziurę w płocie. |
Okrążamy zamek i zaraz wjedziemy w las, w stronę Niegowej. |
Jesień w pełni, więc nie może zabraknąć takich obrazków. |
|
Segregacja śmieci obowiązuje nawet w środku lasu :) |
Nowy asfalcik z Moczydła do Brzezin. |
||
|
W Brzezinach asfalt się skończył, a zaczął się blues jak mówi piosenka. |
Na dokładkę Joli wypadła gdzieś z sakwy kosmetyczka i muśielismy się wrócić dość trudnym terenem 1,3 km. Na szczęście zguba się znalazła. |
Jedziemy żółtym szlakiem z Ludwinowa do Złotego Potoku. |
Złoty Potok - Staw Amerykan. |
|
Jak Złoty Potok, to musi być pstrąg w smażalni "U Jacka". |
Po obiedzie zostało nam 12 km ładnym szlakiem przez Ostrężnik do Żarek. |
Mijamy Diabelskie Mosty. |
|
|
Na koniec objeżdżamy zabytkowe stodoły w Żarkach. |
Kościół w Żarkach. |
A to figurka Rajcy Bartłomieja upamiętniająca pierwszy dokument z 1553 r. świadczący o prawach miejskich Żarek. |
|
Trasa wycieczki. |
| ▲ Do góry ▲ | |||||
| Strona główna | |||||